Mniejsza i dynamiczniejsza odmiana dedukcyjnego hitu o duchach. Przeszukujecie tło mrocznego wesołego miasteczka. Jeden gracz to niemowa wysyłający wizualne podpowiedzi z obrazków, żeby zlokalizować mordercę w ukrytym zakamarku zabawek bez mówienia na głos.
Rozłożenie kilku elementów trwa sekundę w odniesieniu do klasycznej planszy. Rundy idą gładko i prowokują ciekawe domowe kłótnie nad interpretacją namalowanych chmur lub starych rowerów na kartach wizji. Kompaktowe opakowanie dobrze wchodzi pod pachę do baru.
